środa, 15 lipca 2015

Sweets Book Tag

Brzmi zachęcająco, prawda?
A co by się stało, gdyby połączyć słodycze z książkami? Otrzymamy takie cudo, jak Sweets Book Tag. Ja przechwyciłam go od Anity z Book Reviews i postanowiłam spróbować. Jakie są rezultaty i przede wszystkim - o co tu chodzi?

Cała zabawa polega na tym, by do podanych kategorii dopasować książki, które są adekwatne do opisu.
Przy tworzeniu swojej wersji tagu i szukania książek odpowiadającym danym kategoriom jest mnóstwo zabawy i główkowania co, gdzie i jak, więc jest naprawdę wesoło :)

Oczywiście tag nie byłby tagiem bez innych blogerów, których trzeba tu oznaczyć. Nominuję więc Pawcia z bloga Pożarty przez książki, Karolinę z W moim świecie, Nurię z Książkopatii oraz Kwiatusię z Żyć nadal z pasją.
Życzę powodzenia przy tworzeniu własnych interpretacji - myślę, że będziecie się przy tym bawić równie dobrze jak ja :)



1. Donut - książka, w której czegoś Ci brakowało - "Beethoven i dżinsy" - K. Siesicka
To naprawdę fajna książka o dziewczynie gotowej poświęcić wszystko dla niewidomego przyjaciela. Problem w tym, że kończy się praktycznie się nie kończąc, jakby historię urwano w połowie. Dlatego odpowiadając na pytanie czego mi tu zabrakło, muszę powiedzieć, że zakończenia.
2. Pudding - książka z rozlazłym bohaterem - "Oksa Pollock. Ostatnia nadzieja" - A. Plichota, C. Wolf
Nie, nie, nie i jeszcze raz nie. Po 70 stronach książki już miałam jej dość. Autorki chyba nie zauważyły, że (o ironio) umiemy czytać i sporą część dialogów czy myśli głównej bohaterki postanowiły NAPISAĆ CAPSEM, ŻEBY TO ABY NA PEWNO DO NAS DOTARŁO. Pomijając już m.in. masę niepotrzebnych szczegółów - Oksa to bardzo irytująca bohaterka.
3. Lody - książka, która zmroziła Ci krew w żyłach - "Cmętaż zwieżąt" - S. King
Zarówno tego pana, jak i tej książki chyba nie trzeba przedstawiać. Nic dodać, nic ująć. Wiadomo, że skoro "Cmętaż" pojawia się w tym tagu, to i u mnie musiało wystąpić charakterystyczne mrowienie na karku i uczucie, że ktoś mnie obserwuje z ciemnego kąta pokoju. W przypadku Kinga to chyba nic nadzwyczajnego.
4. Czekolada - książka, którą możesz czytać w kółko i nigdy się Tobie nie znudzi - "Anioły i demony" - D. Brown
Kocham, ubóstwiam i uwielbiam. Tak jak jest napisane wyżej - nigdy mi się nie znudzi. I te Włochy w tle...
5. Ciastko - książka, która złamała Ci serce - "Delirium" - L. Oliver; "Pozłacana rybka" - B. Kosmowska
Obie książki należą do tej samej kategorii - to właśnie te powieści, które na początku Cię omamią, a nim się obejrzysz zostaniesz zupełnie sam - bez grama pocieszenia i wspomnianym już, złamanym sercem.
6. Cukierek - ulubiona książka, tudzież książka z dzieciństwa - Baśnie H. Ch. Andersen; "Zła królowa/Śnieżka. Dwie wersje"
Dla wielu Hans Christian Andersen jest swoistym początkiem podróży w głąb świata literatury. Jego bajki do dzisiaj cieszą pokolenia najmłodszych i nierzadko zapadaja w pamięć do późnej starości. Natomiast jeśli chodzi o "Złą królową..." - to po prostu alternatywne wersje historii o Śnieżce - historii w nowej-starej wersji ;)
7. Tort - najcudowniejsza książka, która zawsze wprawia Cię w dobry nastrój i której niczego nie brakuje - "Szczeniak" - L. Creed
Gdyby książka jakimś cudem ożyła i możnaby ją uściskać, z pewnością w mojej  pierwszej 20ce znalazłaby się ta książka. Najlepszym określeniem dla niej jest po prostu 'kochana' - nie tylko ze względu na tytuł. Wspaniała, ciepła opowieść o przyjaźni i więzi psa i człowieka oraz o miłości i przywiązaniu zwierzaka do opiekuna. Samo spojrzenie na nią napawa optymizmem i sprawia, że na twarzy pojawia się uśmiech od ucha do ucha.

To już koniec mojej wersji - mam nadzieję, że wszyscy dotrwali do końca :)

6 komentarzy:

  1. Bardzo fajny tag! Zachęciłaś mnie i może też taki stworzę. Kojarzy się niesamowicie miło ;p
    Zauważyłam, że mamy inny gust co do książek bo niestety ani jednej nie znam z twojej listy. Słyszałam o "Beethoven i dżinsy", ale też nie czytałam ;/

    Zapraszam do mnie. Piszę o książkach, filmach muzyce no i o mnie ;)
    viss-vitalis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki;)
      Na pewno wpadnę - uwielbiam takie blogi:3

      Usuń
  2. Ciekawy TAG, próbowałam dopasować jakieś "moje" książki do tych opisów i rzeczywiście, troszkę pogłówkować trzeba. I dobrze! Bez pracy nie ma kołaczy :). Oj, na baśniach Andersena zaczynałam moją przygodę z czytaniem. Co prawda nie były to moje pierwsze samodzielnie składane zdania, ale coś z zerówki zdecydowanie. Uwielbiałam i uwielbiam
    Opowiastki Prawdziwe (klik)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do wypróbowania u siebie, jest przy tym naprawdę mnóstwo zabawy ;)
      Ach te Baśnie... nigdy się nie starzeją i zawsze są aktualne^^

      Usuń
  3. Serdecznie dziękuję za nominację :)
    Na pewno stworzę swoją listę książek pasujących do "smakowitych" słów, ale nie wiem kiedy - zapewne wtedy jak nadrobię zaległości blogowe po prawie 2 tyg. przerwie ;)
    Dam znać. Jeszcze raz dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Bardzo się cieszę, że weźmiesz udział :)

      Usuń