sobota, 30 maja 2015

Kącik książek polecanych: "House of cards" Michael Dobbs

"House of Cards" chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Jedni kojarzą z powodu serialu, drudzy z kolei pomyślą w tym momencie o książce. Czy ktoś jest zaskoczony? Tak, serial powstał na podstawie książki. Co ciekawe ma ona już 25 lat i wciąż jest aktualna.

Opis: (źródło: www.lubimyczytac.pl)

House of Cards – kto rozdaje karty na najwyższych szczeblach władzy? 
Opowieść-fenomen, która zachwyciła miliony widzów i czytelników na całym świecie.
Człowieka motywuje nie szacunek, lecz strach. To na nim buduje się imperia i za jego sprawą wszczyna rewolucje. W tym tkwi sekret wielkich ludzi. Kiedy ktoś się ciebie boi, zniszczysz go, zmiażdżysz, a w efekcie on zawsze obdarzy cię szacunkiem. Prymitywny strach jest upajający, wszechogarniający, wyzwalający. Zawsze silniejszy od szacunku. Zawsze.



Michael Dobbs wie o czym pisze. Sam wiele lat był politykiem, który z bliska obserwował, jak działają mechanizmy władzy. Swoje doświadczenia przekuł w fascynującą opowieść o korupcji, manipulacji i ambicji, która każe człowiekowi iść po trupach do celu. 
Jak daleko można się posunąć, by osiągnąć upragniony cel? 
Od tej książki rozpoczęła się historia jednego z najlepszych seriali XXI wieku.

Osobiście na "House of Cards" trafiłam już jakiś czas temu. Muszę przyznać, że od początku ciągnęło mnie głównie do książki. Serialem postanowiłam zająć się później - może z tego względu, że nie mam cierpliwości do produkcji odcinkowych (ale żeby nie było - Kevin Spacey w roli Franka to miód dla moich oczu. I chyba nie tylko dla moich, biorąc pod uwagę postaci przez niego granej. Sami wiecie, o co mi chodzi - idealnie pasuje do tej roli).

Apropó samej postaci - ciężki to orzech do zgryzienia. Facet po prostu wymiata. Można to potraktować dosłownie, wystarczy nieco zagłębić się w fabułę powieści. Niewiele jest  postaci jak Francis Urqhart. Żeby stworzyć takiego czorta wcielonego jak on, to chyba naprawdę trzeba być geniuszem zła. W tym  momencie powinnam wstać i z miejsca pogratulować Dobbsowi powołania do życia jednej z najbardziej nikczemnych postaci, jakie widziała ogólnie pojęta literatura. Mało tego, że nikczemnej - jeszcze takiej, którą czytelnik czytelnik darzy sympatią. Chcecie poznać bohatera przebiegłego, nieprzeciętnie wrednego, w dodatku dążącego do celu po trupach i przy tym piekielnie inteligentnego?
Francis Urqhart łączy w sobie wszystkie te cechy.
Książka sama w sobie jest równie nieprzewidywalna jak główny bohater. Ma swój charakterek i potrafi pokazać pazurki. Oczywiście są momenty, w których autor zaskakuje czytelnika. Bywają też i takie, w których wszystko wlecze się niemiłosiernie. Nic nie pozostaje jednak bez znaczenia, nawet proporcje w akcji. Dostajemy akurat tyle, by historia nas wciągnęła, a nie od razu zmieliła i strawiła nadmiarem nieoczekiwanych zwrotów akcji.
na koniec muszę wspomnieć coś o zakończeniu książki, bo to po prostu petarda. W chwili, gdy skończyłam ją czytać to jedyne, co byłam w stanie powiedzieć to bezmyślne: "wow". To się dopiero nazywa cielęcy zachwyt.
"House of Cards" jest dobrym komentarzem do szopki towarzyszącej wyborom. Nic dodać, nic ująć - po prostu.

29 komentarzy:

  1. Uwielbiam czytac książki! :) To jest jak magia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic dodać, nic ująć :)
      I to uczucie, gdy jest tyle książek do przeczytania, a moja lista czytelnicza jest kilometrowa :D

      Usuń
  2. Ciekawe czy książka jest lepsza niż serial? Bo jak dla mnie rola Underwooda jest popisowo grana przez K. Spacey'a:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się nad tym zastanawiam. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się sięgnąć po serial i się wreszcie o tym przekonać ;)
      Oj tak, Kevin jest genialny w tym, co robi - a w roli Franka nawet nie da się tego dokładnie opisać ^^.

      Usuń
  3. ja jakoś szczerze nie lubię czytać książek, za to mogłabym czytać blogi "książkowe" całe dnie.
    ciekawy blog :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię takich klimatów jeśli chodzi o książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię książki, ale o tej nigdy nie słyszałem. Bardzo fajny sposób opisujesz książkę. Musisz sprawdzić czasem tekst przed publikacją bo trafiają Ci się literówki.

    jonathanwayland95.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten post to nie moja bajka... Ładny wygląd bloga ! Za duzo napisalas , ale widac starania ☻

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam również do sb : Styloowi.blogspot.com/

      Usuń
    2. Standardowa recenzja, nie każdemu musi się podobać. 1/2 z tego to opis książki od wydawcy.
      Ale fakt, pracuję nad tym, by teksty były nieco krótsze. Dzięki:)

      Usuń
  7. Ja nie czytam książek :D
    Ale ta wydaje się być ciekawa :D
    Co powiesz na obs/obs?
    Jeśli tak to zacznij i daj znać u mnie na blogu że obserwujesz :)
    http://lonnelly-inspirations.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka wydaje się ciekawa. :) Ostatnio mam coraz mnie czasu na czytanie książek. :(

    Zapraszam do obserwacji - http://szyszunia-life.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli znajdziesz chwilę - sięgnij po nią, bo naprawdę warto ;)

      Usuń
  9. Nareszcie wakacjew i będę mogła spokojnie zasiąsć do czytania książek ♥
    by-vanys.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie, to jest jedna z wielu zalet wakacji^^

      Usuń
  10. Ja kojarzę nieco serial i zastanawiam się nad książką :)

    Zajrzysz? :)
    jully-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam książkę^^
      Chociaż sama też rozmyślałam nad tym, czy nie zacząć oglądać, ale chyba nie mam cierpliwości do produkcji odcinkowych - książki idą mi szybciej, niż same seriale ;)

      Usuń
  11. wszyscy mówią o tym serialu, chyba w końcu muszę zacząć go oglądać!
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawy post <3
    Jestem tutaj pierwszy raz i na pewno pozostanę na dłużej.
    Obserwuje licze na to samo i zapraszam do siebie :)
    http://dominikax.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się u mnie podoba:)

      Usuń
  13. Kocham czytać książki ,j gdy czytam jestem w swoim własnym świecie.
    Pozdrawiam i świetny post ;)
    Olka-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń