sobota, 30 maja 2015

Kącik książek polecanych: "House of cards" Michael Dobbs

"House of Cards" chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Jedni kojarzą z powodu serialu, drudzy z kolei pomyślą w tym momencie o książce. Czy ktoś jest zaskoczony? Tak, serial powstał na podstawie książki. Co ciekawe ma ona już 25 lat i wciąż jest aktualna.

Opis: (źródło: www.lubimyczytac.pl)

House of Cards – kto rozdaje karty na najwyższych szczeblach władzy? 
Opowieść-fenomen, która zachwyciła miliony widzów i czytelników na całym świecie.
Człowieka motywuje nie szacunek, lecz strach. To na nim buduje się imperia i za jego sprawą wszczyna rewolucje. W tym tkwi sekret wielkich ludzi. Kiedy ktoś się ciebie boi, zniszczysz go, zmiażdżysz, a w efekcie on zawsze obdarzy cię szacunkiem. Prymitywny strach jest upajający, wszechogarniający, wyzwalający. Zawsze silniejszy od szacunku. Zawsze.

czwartek, 21 maja 2015

Kącik książek polecanych: "Trupiarz" - Ian Weir

Ostatnio będąc w bibliotece mój wzrok przyciągnęła osobliwa książka. Pamiętam, że podkusiło mnie, by przejść się jeszcze po bibliotece  i wówczas dostrzegłam "Trupiarza". Od strony graficznej praktycznie od razu przypadła mi do gustu. Poza tym jest słusznej objętości, a ja jestem wielkim fanem książek 400+.
"Trupiarz" ma całkiem osobliwą okładkę, można nawet rzec, że mroczną. Wiecie, że nawet odpowiadają mi takie klimaty, więc postanowiłam ją przygarnąć.
Cóż.

Opis: (źródło: lubimyczytac.pl)
"Czy historia Frankensteina mogła zdarzyć się naprawdę?


Ian Weir to współczesna Mary Shelley.

Londyn, rok 1816. Właśnie skończyła się wojna z Napoleonem. Z kontynentu po pięciu latach pracy w charakterze asystenta chirurga wojskowego Aleca Comriego powraca dziewiętnastoletni Will Starling, wychowanek dziecięcego przytułku. Zarozumiały, czarujący i skrzywdzony przez los chłopak pomaga poczciwemu Comriemu prowadzić lekarską praktykę w szemranej londyńskiej dzielnicy Cripplegate. Ich działalność wymaga nawiązania trudnego sojuszu z trupiarzami: rabusiami grobów zaopatrującymi chirurgów i anatomów w zwłoki do sekcji, oraz uzyskania przychylności wszechmocnego Dionysusa Athertona, najjaśniejszej spośród gwiazd wschodzących na firmamencie londyńskiej chirurgii.

O Athertonie krążą szalone pogłoski. Szepcze się o eksperymentach na trupach nie całkiem martwych – a nawet na trupach całkiem przytomnych i wrzeszczących wniebogłosy – które mają na celu odkrycie zagadki śmierci i tajemnicy nieśmiertelności. Will obsesyjnie stara się dociec prawdy, wspierany przez początkującą aktorkę, a okazjonalnie prostytutkę Annie Smollet oraz swego sceptycznego protektora Comriego. Śledztwo kluczy wśród burdeli, tawern i bogatych domów w dzielnicy Mayfair, by w finale obnażyć szokującą prawdę na temat wielkiego Athertona i samego Willa."


wtorek, 5 maja 2015

Mus czekoladowy

Dzisiaj bądź co bądź skromnie, ale mam w planach (no dobra, marzy mi się) torcik czekoladowy. To, co ostatnio przygotowałam, to może jednak nie wspomniany torcik, a mus czekoladowy. Może to zabrzmi nieskromnie, ale był całkiem niezły. Co dziwne, bo zwykle moje kulinarne zapędy kończą się różnie :P

Składniki:

  1. 100g gorzkiej czekolady
  2. 2 jajka
  3. szczypta soli
  4. 2 łyżki cukru
Jak widać mus jest łatwy, szybki, prosty i przyjemny :)
To znaczy to, że jest prosty okaże się za chwilę ale powiedzmy, że wyjątkowo wyprzedzę rzeczywistość.

niedziela, 3 maja 2015

"Kwiecień-plecień, bo przeplata - trochę zimy, trochę lata"

Jakkolwiek na to nie spojrzeć, to przysłowia adekwatne na każdą okazję. Zwłaszcza w tym przypadku, gdy raz żar się z nieba leje, a za chwilę pada deszcz.
Kwiecień jest szczególnym (czy może jednak upiornym) miesiącem dla gimbusów, czyli m.in. dla mnie. Wiadomo, testy i te sprawy - każdy już chyba ma dość dyskusji o wyborze liceum i egzaminach. Jeśli o mnie chodzi, to raz jestem zdecydowana, a za chwilę już nie. Najwyraźniej cierpię na rozdwojenie jaźni albo huśtawki nastrojów. 

Kwiecień upłynął szybko, w nerwowej atmosferze wspomnianych egzaminów i niekończących się dyskusji o wyborze szkoły. Czasami naprawdę miałam ochotę krzyczeć, żeby ludzie zostawili mnie w spokoju :")