piątek, 15 sierpnia 2014

Kilka słów o wymianie obserwacji

Hejhej!
Dzisiaj przychodzę do Was z dość nietypowym i -nie ukrywajmy- kontrowersyjnym tematem. Póki co, zanim zacznę się rozpisywać chcę powiedzieć, że nikogo nie chcę tym postem urazić i są to jedynie moje przemyślenia. Pragnę również zaznaczyć, że to, co napisałam w cudzysłowie to nie propozycja wymiany komentarzami czy obserwacjami!

Cóż, długo się wahałam przed napisaniem tego posta. Poza tym, muszę przyznać, że przez jakiś czas leżał nieskończony, ale w końcu powiedziałam sobie: "Znajdź choć trochę cywilnej odwagi i to w końcu skończ.". Tak oto widzicie dzisiaj te wypociny.

Szczerze? Mimo, że nie jest to mój pierwszy blog, nadal nie pojmuję fenomenu tej metody reklamy. Sama też często używam opcji "Zaobserwuj bloga", ale w przypadku blogów, do których z chęcią będę wracać. Nie dlatego, że taka była 'umowa'. Ciągle zachodzę w głowę, czemu ma to służyć - osiągnięciu "fejmu", szybkiemu wybiciu się i dorównaniu tym blogom, które na stałe zapisały się w historii blogosfery? A może po prostu zdobyciu czytelników?
Tylko, że...
Chyba nie tędy droga.
Czytelników przecież przybywa z czasem, gdy widzą, ile pracy wkładacie w swoje blogi i jak wielki kawał świetnej roboty robicie, tak sądzę przynajmniej ;)

Swoją drogą, przecież nie o "fejm" i popularność chodzi w blogowaniu, prawda? ;)
Trzymajcie się.

5 komentarzy:

  1. Nie popiera obserwacji za obserwacji. I od samego początku na moim blogu tak było tych 100 obserwatorów których udało mi się osiągnąć tylko ze względu że wkładałam serce i pasje w to co robiła i zbieram tego rezultaty, bo mam kilku takich szczerych i prawdziwych czytelników :)
    http://karola8399.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Również nie pojmuję tego fenomenu.
    Podobnie jak komentarzy w stylu "Super notka wpadnij do mnie".
    Uważam, że to działa bardziej jako antyreklama niż sposób do zachęcenia do czytania. Bo przecież w pisanie każdej notki wkładamy całe serce i zależy nam na tym, by ktoś ją przeczytał.

    http://barbar-scrapbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Nic dodać, nic ująć.

      Usuń
  3. Prawda jest taka że jak blog jest ciekawy, to szybko obserwacje i komentarze wpadną. Bez takich zabaw, jedynie wieczną reklamą, wzbogaciłam się z 0 do 45 i kilku tysięcy wyświetleń. Obs = obs, według mnie, jest stosowane głównie przez dziewczynki których życiowym celem jest zdobycie darmowej szmatki. Nic nie mają do zaoferowania. Jednak gdy chodzi o kom=kom... Cóż, lubię czytać u siebie komentarze, po których widać że ktoś przeczytał notkę. Dają mi satysfakcję. Jednak jak trafi się baranek który walnie kopiuj wklej z 'świetny blog, wpadnij do mnie', to krew mnie zalewa. Ja tu się produkuję z pisaniem... Szkoda gadać.
    No cóż, klasycznie życzę weny i zapraszam też do siebie
    http://the-gril-who-bite.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze powiedziane, dla szmatki albo dla 'fejmu'. Blogi zakładane tylko dla współpracy sypią się wcześniej, niż właścicielki zdążyłyby to zauważyć.
      Jeśli mowa o kom=kom - nie potępiam tego, ale podejrzewam, że co poniektórzy aż nadto go wykorzystuja wszędzie wklejając jedno i to samo, tak jak powiedziałaś ;)

      Usuń